Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 04 2017

niebieskieoczy
10:49
- Wiem, zachowuję się irracjonalnie. Mam w sobie coś takiego… – Zamyślił się na chwilę. – Mam w sobie coś, czego nie umiem kontrolować. Skłonność do samozagłady. Jakaś ponura cząstka mnie samego niszczy wszystko, co dobre w moim życiu, szepcząc, że nie jestem tego wart.
— Martin Sixsmith
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viagdziejestola gdziejestola
niebieskieoczy
10:49
Dobrze jest mieć miejsce, do którego można pójść, gdy nic się nie układa.
— Charles Bukowski "Kobiety"

July 02 2017

niebieskieoczy
19:21

"-Co pan robi od rana do wieczora?
-Znoszę siebie."

- Emil Cioran

July 01 2017

niebieskieoczy
19:56
Jul 1
Add this event to a calendar application
Najbardziej rozczarowuje fakt, że można płakać całymi dniami przez tydzień albo miesiąc, ale wystarczy sztucznie się uśmiechnąć i nikt niczego nie zauważy
niebieskieoczy
19:56
Jest spora różnica pomiędzy poddaniem się, a podjęciem decyzji, że wreszcie masz dość. Nie przenoście gór dla tych, którzy nie podniosą dla was kamienia.
— Michał Kellen

June 29 2017

niebieskieoczy
06:46
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.

June 26 2017

18:34
7780 55ce 500
niebieskieoczy
18:34
5757 e13e
Reposted fromoutoflove outoflove vianiezwykla niezwykla
niebieskieoczy
18:33

nie mam ochoty na rozmowy, lecz pomilczałbym z kimś, posiedział w ciszy...

Sama obecność wypełnia przestrzeń, nikt nie lubi być całkiem sam.
niebieskieoczy
18:32
3737 b450 500
Reposted fromspring-flow spring-flow viaplugss plugss
niebieskieoczy
18:31
Znam Cię totalnie inaczej niż wszyscy inni.
Reposted fromsleepingsickness sleepingsickness viaawaken awaken
niebieskieoczy
07:58
Czy Ty wiesz, że jesteś dla mnie tym, kim nie był nikt 
— (...)
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna viaplugss plugss
niebieskieoczy
07:58
4182 d42b 500
Reposted fromretro-girl retro-girl viaplugss plugss

June 24 2017

niebieskieoczy
18:34
Dla nikogo nie jestem osobą pierwszą ~Miron Białoszewski
— i raczej nigdy nie będę!

June 23 2017

niebieskieoczy
18:39
3543 91dc
niebieskieoczy
18:39
Zawsze wstydziłam się odbierać telefon stacjonarny.

Rozmowy z kimś obcym.

Nie cierpiałam wizyt w banku. 

Na poczcie.

Pani z okienka. 

Spojrzenia prosto w oczy.

Bałam się pierwszej wizyty w bibliotece.

I pierwszej w dziekanacie.

Wstydziłam sie pani z warzywniaka.

I ładnych chłopców o wrednych oczach.

I ładnych dziewczyn o wrednych oczach.

Wszystkich o wrednych oczach.




Telefonów czasami nadal nie odbieram...
— Rajstopy Hrabiny
Reposted fromznikajac znikajac viacoolstorybro23 coolstorybro23
niebieskieoczy
18:39
8052 4d3d
Reposted fromselfharm selfharm viacoolstorybro23 coolstorybro23
niebieskieoczy
12:26
– A jak pani sypia?
– Różnie.
– To znaczy jak?
– Nie mogę zasnąć, nie mogę się obudzić.
Reposted fromMuppet Muppet viapersona-non-grata persona-non-grata
niebieskieoczy
12:25
Najgorszy rodzaj złości to ten, kiedy chcę Ci się płakać. 
— true.
niebieskieoczy
12:24
Nie potrafię pisać o sobie. Jak piszę o zaletach, wydaję mi się, że się przechwalam. Jak o wadach, że tekst jest jak prośba o przygarnięcie.
— zaadoptujfaceta
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl